Rozmowa z Markiem Niełacnym, p.o. dyrektora katowickiego oddziału GDDKiA

Marek Niełacny, p.o. dyrektora w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach, z GDDKiA zawodowo związany jest od 2010 r., obejmując stanowisko zastępcy dyrektora Oddziału ds. Zarządzania Drogami i Mostami. Swoje doświadczenie zawodowe zdobywał jako współautor wielu projektów drogowych oraz konsultant w firmie Lafrentz-Polska, zajmując się obsługą dużych kontraktów drogowych. W wywiadzie dla „Magazynu Autostrady” odpowiada na pytania dotyczące aktualnych zadań planów inwestycyjnych swojego oddziału oraz technologii betonowej.

8 lutego br. został ogłoszony plan budowy 100 obwodnic na lata 2020-2030. Ma on także uzupełnić działania GDDKiA związane z realizacją Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 (z perspektywą do 2025 r.). Jakie inwestycje będą realizowane w regionie Pańskiego oddziału?

Tak, ten program niewątpliwie jest uzupełnieniem zadań ujętych w aktualnym Programie Budowy Dróg Krajowych. W ramach PBDK realizujemy przecież zadania, które też są obwodnicami miast. W grudniu 2019 roku oddaliśmy do użytkowania odcinek F autostrady A1, czyli de facto obwodnicę Częstochowy. Budujemy obwodnicę Węgierskiej Górki w ciągu S1. W tym roku podpiszemy kontrakty na budowę kolejnych 3 odcinków S1 od Mysłowic do Bielska-Białej, które też pozwolą ominąć takie miejscowości jak Pszczyna i Czechowice-Dziedzice. Właśnie wyznaczamy korytarz przyszłej drogi S11, która ominie miejscowości Lubliniec i Tarnowskie Góry.

Wróćmy jednak do obwodnic, które są szczególnie wyczekiwanymi inwestycjami przez przecięte przez drogi krajowe miasta. W ramach programu 100 obwodnic w województwie śląskim zrealizowanych zostanie 5 obwodnic o łącznej długości prawie 50 km. Nowe drogi ominą miejscowości zlokalizowane wzdłuż DK78: Goleniowy, Szczekociny, Kroczyce, Pradła oraz Nakło Śląskie i Świerklaniec. Dodatkowo w ciągu DK46 powstaną obwodnice Blachowni i Herbów. W dalszych planach mamy także budowę obwodnic takich miast jak: Racibórz, Kłobuck, Kłomnice i Rędziny. Ich realizacja będzie możliwa w kolejnych latach. Jak widać, najwięcej zadań powstanie w ciągu drogi krajowej nr 78, w sumie 3 odcinki, które ominą miejscowości: Pradła, Kroczyce, Szczekociny i Goleniowy. Łącznie powstanie ponad 30 km nowej drogi, która pozwoli na odsunięcie ruchu od istniejącej zabudowy. Jest to istotne zwłaszcza dla drogi nr 78, bowiem znaczny procent ruchu po niej stanowią pojazdy ciężkie. W połączeniu z właśnie projektowanymi odcinkami omijającymi Zawiercie i Porębę to od granicy województwa aż do węzła w Siewierzu docelowo będziemy jechać prawie cały czas nową drogą przebiegającą poza obszarami zabudowanymi. Jak wspomniałem wcześniej, te zadania są bardzo oczekiwane przez społeczeństwo. Wszyscy wiemy, jakie niedogodności potrafi przysporzyć transport samochodowy w miastach. Przesunięcie go poza granice miejscowości zawsze powoduje poprawę bezpieczeństwa i płynności ruchu, zwiększa komfort życia mieszkańców, redukuje emisję substancji szkodliwych do środowiska. Szczególnie ważny jest ten pierwszy aspekt, czyli bezpieczeństwo. Nikogo nie trzeba przekonywać, że uwolnienie miast od ruchu ciężkiego to jednocześnie zmniejszenie liczby wypadków i kolizji.

Chcą Państwo udostępnić kierowcom do końca tego roku dwa pasy ruchu na odcinku drogi krajowej nr 1 między Częstochową a Piotrkowem Trybunalskim rozbudowywanym do standardu autostrady. Jak przebiegają prace przy tej realizacji?

Jest to 17-kilometrowy odcinek, ostatni budowany w przebiegu A1 w województwie śląskim, który realizujemy w formule „projektuj i buduj”. Umowę podpisaliśmy w lipcu 2018 roku i od tego czasu zakończony już został etap związany z uzyskaniem zamiennej decyzji ZRID oraz kolejnej decyzji ZRID dla budowy drogi lokalnej DL7, która będzie obsługiwać miejscowości położone po wschodniej stronie budowanej autostrady. W tej chwili jesteśmy na etapie robót budowlanych, których efektami mają być wykonanie nowej jezdni i przełożenie ruchu. Zasadnicza część robót ziemnych jest już wykonana. Na całej jezdni trwają prace związane z wykonaniem podbudowy pomocniczej, rozpoczęło się już wykonywanie podbudowy zasadniczej. Jest to dolna warstwa konstrukcji nawierzchni, to na niej układa się właściwą warstwę, po której odbywa się ruch pojazdów.

Oczywiście trwają intensywne prace na obiektach inżynieryjnych. W zależności od obiektu i jego miejsca w harmonogramie są obiekty, gdzie wykonujemy fundamenty, ale są już obiekty, na których mamy zamontowane belki i betonujemy płytę pomostu. Sprawy nie ułatwia fakt, że wszystkie te prace prowadzone są pod ruchem, którego niestety nie można przełożyć na alternatywną drogę. Zatem prace idą dobrze. Cieszę się również, że obecna sytuacja związana z pandemią COVID-19 nie odbija się negatywnie na tym oraz na pozostałych śląskich kontraktach. Pomimo że wprowadzone przez rząd restrykcje ograniczają w pewnym zakresie działania zarówno wykonawców, jak i urzędników, to jednak ta sytuacja nie stanowi obecnie przeszkody w terminowej realizacji robót. Owszem, niekiedy występują opóźnienia w dostawie materiałów, część pracowników jest niedostępna z uwagi na konieczność sprawowania opieki nad dziećmi, ale okazało się, że naprawdę nieźle można pracować, wykorzystując elektroniczne kanały komunikacji. I dotyczy to nie tylko odcinka E autostrady A1, ale wszystkich kontraktów. Wracając do odcinka E, to potwierdzam, że w planach mamy wybudowanie do końca bieżącego roku nowej jezdni i przełożenie ruchu. Dziś ten plan jest do zrealizowania, mamy nadzieję, że w drugiej połowie roku nie wystąpią przyczyny, które mogłyby nam go zepsuć. Przełożenie ruchu na nową jezdnię to duży skok w poprawie warunków jazdy na tym odcinku, który obecnie jest prowadzony po starej jezdni DK1. Postaramy się także maksymalnie wykorzystać całą szerokość nowej jezdni, która docelowo jest projektowana na 3 pasy ruchu.

Odcinek ten powstaje w technologii betonowej. Dlaczego właśnie beton?

Z uwagi na trwałość nawierzchni betonowej, która potrafi wytrzymać dłuższy okres bez remontów niż nawierzchnia z mas asfaltowych. Owszem, ktoś może zacząć z tym polemizować, bowiem obie technologie – betonowa i asfaltowa – cały czas są rozwijane i trwałość nawierzchni asfaltowych również wzrosła. Natomiast kiedy planowaliśmy te odcinki autostrady A1, w GDDKiA przyjęto, że nawierzchnię betonową należy zastosować tam, gdzie udział ruchu ciężkiego przekracza 5 tys. aut ciężkich na dobę. A tak jest właśnie na tym odcinku.

Wracając do trwałości, to wydłużenie cyklu zużycia drogi, czyli czas pomiędzy naprawami nawierzchni, ma duży wpływ na transport i bezpieczeństwo. A przecież autostrada A1 jest najważniejszą drogą w kraju, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Musi spełniać zatem wysokie wymagania dla dziesiątek tysięcy podróżnych, którzy poruszają się po niej każdego dnia. Sam fakt zmniejszenia liczby remontów nawierzchni, które zawsze powodują zmiany w organizacji ruchu, jest niewątpliwie czynnikiem korzystnym dla kierowców.

Poza tym kiedyś drogi betonowe były dużo droższe w realizacji niż obecnie, a i wykonawców posiadających doświadczenie i sprzęt do budowy było niewielu. Dziś ta sytuacja się zmieniła – koszty budowy tych dróg spadły oraz mamy doświadczonych wykonawców na terenie kraju. Dlatego powstaje coraz więcej dróg betonowych. To również ma znaczenie dla portfela kontraktów drogowych, z których każdy potrafi wybrać coś dla siebie.

Katowicki oddział GDDKiA prowadzi 21 różnych zadań inwestycyjnych na kwotę 1,172 mld zł. Które zadanie jest największym wyzwaniem?

Z obecnie realizowanych zadań trudno jest wskazać takie, które byłoby oceniane jako większe wyzwanie od innych. Uważam, że każda budowa, ta mniejsza i ta większa, zawsze jest wyzwaniem. Całe szczęście mam przyjemność współpracować z bardzo wykwalifikowanymi i doświadczonymi pracownikami katowickiego oddziału GDDKiA, którzy zajmują się budową dróg już od wielu lat. Takie wyzwania nie są nam straszne.

Natomiast gdybym jednak miał wskazać zadanie, które jest inne od pozostałych, to wybrałbym realizację drogi S1, tak zwane obejście Węgierskiej Górki. Powodów jest kilka – budujemy tam dwa dwunawowe tunele, każdy o blisko kilometrowej długości. Pomimo że tuneli w Polsce buduje się coraz więcej, to jednak zawsze są to niestandardowa budowa i technologia. Po drugie, jest to budowa drogi ekspresowej w terenie Beskidu Żywieckiego, a zatem w trudnym terenie, gdzie dostęp do placu budowy jest utrudniony. To powoduje inną logistykę zarządzania kontraktem. Po trzecie, droga ta była zaplanowana już wiele lat temu i cały ten czas katowicki oddział GDDKiA starał się uzyskać środki na realizację. Bardzo się cieszę, że w końcu otrzymaliśmy finansowanie i mogliśmy rozpocząć procedurę przetargową na wybór wykonawcy. Z powodu długiego czasu oczekiwania inwestycja ta jest bardzo oczekiwana nie tylko przez kierowców, ale też przez lokalnych mieszkańców. Zatem presja społeczna jest duża, abyśmy szybko i sprawnie zrealizowali ten kontrakt.

Jakich kolejnych inwestycji chcą się Państwo podjąć w ramach najbliższej przyszłości?

Niewątpliwie jest to budowa drogi S11 od granicy z województwem opolskim do węzła Piekary Śląskie na autostradzie A1. To duże i bardzo oczekiwane zadanie. Obecnie kończymy przygotowanie Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowego, które z kolei będzie podstawą do ustalenia korytarza drogi i decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji inwestycji. Droga S11 będzie drugim najważniejszym korytarzem komunikacyjnym na linii północ-południe. Pozwoli na szybkie i bezpieczne połączenie śląska z wielkopolską oraz Pomorzem. Będzie to jednocześnie obwodnica dla wszystkich miejscowości leżących obecnie przy DK11, m.in. Lublińca i Tarnowskich Gór. Poza S11 wykonujemy szereg zadań związanych z modernizacją istniejących dróg i mostów. Kończymy projektowanie przebudowy DK1 na odcinku Siewierz – Częstochowa, a więc drogi, która stanowi alternatywę dla nowo wybudowanej autostrady A1. Mamy w planach również dużą modernizację DK94, na razie odcinek Pyskowice – Zabrze, ale docelowo chcemy zrealizować ją do granicy województwa.

Na bieżąco trwają realizacje przebudów obiektów mostowych, których w śląskim oddziale GDDKiA jest najwięcej w Polsce. Co roku przeprowadzamy kilka – kilkanaście takich zadań, obecnie remontujemy estakadę nad linią CMK w Zawierciu oraz kilka innych, mniejszych zadań.

Innymi, niezwykle ważnymi i oczekiwanymi przez społeczeństwo zadaniami są działania związane z poprawą klimatu akustycznego. Z roku na rok tych zadań przybywa i obecnie stanowią już znaczącą pozycję w naszym planie finansowym. I nie są to wyłącznie budowy ekranów akustycznych. Muszę się pochwalić, że do końca 2021 roku mamy w planach zrealizować wygłuszenie dylatacji na estakadzie w Knurowie w ciągu autostrady A1. Jest to nowatorskie rozwiązanie tego problemu, polegające na redukcji hałasu impulsowego generowanego przez pojazdy przejeżdżające przez dylatacje obiektu. Na nasze zlecenie wykonane zostały ekspertyza oraz propozycja wdrożenia nowatorskiego rozwiązania wygłuszenia dylatacji, które jeszcze nie było stosowane w Polsce. Obliczenia wyglądają obiecująco – spodziewamy się redukcji tego oddziaływania nawet o ok. 10 dB.

Katowicki oddział zarządza 913,594 km dróg ekspresowych i autostrad, na których znajduje się aż 981 obiektów mostowych – jest to największa liczba spośród wszystkich oddziałów GDDKiA.

Tak, to prawda, mamy największą liczbę obiektów inżynieryjnych zarządzanych przez GDDKiA – prawie 15% wszystkich obiektów znajduje się w województwie śląskim. I to się cały czas zmienia, bo po oddaniu do ruchu odcinka F autostrady A1 liczba obiektów mostowych wynosi już 1081 sztuk, do tego należy dodać 536 sztuk przepustów, 109 konstrukcji oporowych, 37 przejść podziemnych oraz 1 tunel, który jest pierwszym w kraju pozamiejskim tunelem drogowym.

Wśród pozostałych konstrukcji też można znaleźć sporo ciekawych, na przykład most autostradowy w Mszanie w ciągu autostrady A1. W momencie oddania go do ruchu był najszerszym obiektem mostowym typu extradosed na świecie, szerokość w miejscu połączenia obiektu głównego z łącznicą wynosi ponad 47 m. Bliźniacze estakady o konstrukcji skrzynkowej w ciągu autostrady A1 w Gliwicach, każda o długości 1663 m, w chwili wybudowania były czwartymi co do długości w Europie obiektami wykonanymi metodą nasuwania podłużnego. Z kolei najwyższą naszą konstrukcją jest estakada w Milówce, której łukowe przęsła mają 30 m wysokości i ponad 100 m rozpiętości.

Zatem utrzymanie takich obiektów to spore wyzwanie, ale absolutnie nas nie przerasta. Mało tego – daje ogromną satysfakcję z każdej, nawet tej najmniejszej czynności, którą wykonujemy. A to, że obiekty są długie, wysokie, szerokie, czasem skomplikowane? Że geologia jest skomplikowana albo pod obiektem znajduje się linia CMK, której nie można, ot tak, zamknąć lub ograniczyć? To aż tak bardzo nie przeszkadza. Za to nadaje dodatkowego smaczku całej sprawie. Nasi oddziałowi mostowcy to klasa sama w sobie, już od wielu lat stawiają czoła temu wyzwaniu. Myślę, że niewiele jest spraw w branży, które mogłyby ich zaskoczyć.

23 stycznia 2020 r. w całym kraju rozpoczął się Generalny Pomiar Ruchu na drogach krajowych i autostradach, który wykonywany jest co 5 lat. Ostateczne wyniki pomiaru ruchu poznamy dopiero w 2021 r. Jednak według doniesień województwo śląskie jest na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o natężenie ruchu w kraju. Jak ta kwestia przekłada się na utrzymanie dróg w tym okręgu?

Według wyników ostatniego Generalnego Pomiaru Ruchu w województwie śląskim średni dobowy ruch roczny przekroczył 20 tys. aut na dobę. Średnia dla całego kraju wynosiła wówczas trochę ponad 11 tys. aut na dobę. To prawie dwukrotnie więcej. I rzeczywiście, w utrzymaniu dróg wskaźnik natężenia ruchu jest bardzo istotny. Po pierwsze, większa liczba aut przekłada się na szybsze zużycie drogi. Zużycie to wzrasta, jeśli w ruchu duży udział ma ruch ciężki. A tak jest na Śląsku, który był i jest przemysłowym centrum kraju. Do tego powstają nowe zakłady pracy, magazyny, strefy przemysłowe. Zatem nasze drogi wykonują ogromną pracę przewozową. Nie powinno zatem dziwić, że drogi, po których jeździ ponad kilkadziesiąt tysięcy aut na dobę (rekordy naszego województwa to ponad 100 tys. aut dziennie na drogach S86 i A4), wymagają szczególnej uwagi i częstszych zabiegów utrzymaniowych. Cieszę się, że wydatki na utrzymanie dróg są przyznawane na podstawie Systemu Diagnostyki Nawierzchni, który pokazuje faktyczny stan techniczny drogi, ściśle związany z natężeniem ruchu. Po drugie, utrzymanie wymaga dobrego zaplanowania pod kątem miejsca i czasu wykonania prac. Nawet drobne prace utrzymaniowe, ale wykonywane w nieodpowiedniej porze na mocno obciążonym przekroju, natychmiast powodują duże zatory drogowe, a my dostajemy mnóstwo interwencji w tej sprawie. Dlatego od wielu lat mamy zidentyfikowane odcinki dróg, na które nie wchodzimy z robotami w określonych dniach i porach. Są drogi, na których prace prowadzimy wyłącznie w godzinach popołudniowych lub nocnych lub w dni wolne od pracy, kiedy natężenie ruchu jest mniejsze. Takich dróg jest u nas sporo – wspomniane już S86 i A4, drogi ekspresowe S1 i S52 oraz DK1, słynna „Gierkówka”.

W kwestii zarządzania drogami muszę powiedzieć też o bardzo dobrze działającej współpracy GDDKiA ze służbami ratowniczymi, tzn. Państwową Strażą Pożarną, policją i ratownictwem medycznym. Od wielu lat współpracujemy ze służbami ratowniczymi i z roku na rok ta współpraca jest coraz lepsza, coraz bardziej efektywna. Na wszystkich drogach klasy A i S mamy zatwierdzone Plany Działań Ratowniczych, które jasno i precyzyjnie określają obowiązki poszczególnych służb. Wszystkie autostrady oraz większość dróg ekspresowych są patrolowane na bieżąco przez wykonawców utrzymania, którzy współpracują w kwestii likwidacji skutków wypadków i kolizji. Również pracownicy GDDKiA większość dróg kontrolują codziennie. Właśnie po to, aby od razu reagować na stwierdzone uszkodzenia. Jest to kluczowe dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Dlatego bardzo doceniam wysiłek i zaangażowanie pracowników utrzymania GDDKiA. Ci ludzie w pomarańczowych kamizelkach, których często widzimy na drogach, wykonują bardzo ważne zadanie, choć wielu kierowców nie zdaje sobie z tego sprawy. Nierzadko przez wiele godzin współpracują ze służbami podczas wypadków, zabezpieczają pas drogowy czy też kierują ruchem na objazdach. A na co dzień, patrolując drogę i planując kolejne prace utrzymaniowe, dbają o bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu.

W związku z wejściem w dniu 25 maja 2018 roku nowych przepisów w zakresie ochrony danych osobowych (RODO), chcemy poinformować Cię o kilku ważnych kwestiach dotyczących bezpieczeństwa przetwarzania Twoich danych osobowych. Prosimy abyś zapoznał się z informacją na temat Administratora danych osobowych, celu i zakresu przetwarzania danych oraz poznał swoje uprawnienia. W tym celu przygotowaliśmy dla Ciebie szczegółową informację dotyczącą przetwarzania danych osobowych.
Wszelkie informacje znajdziesz tutaj.
Zachęcamy również do zapoznania się z naszą nową Polityką Prywatności.
W przypadku pytań zapraszamy do kontaktu z naszym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych pod adresem iodo@elamed.pl

Zamknij