Wypowiedzi ekspertów dot. dalszego rozwoju branży drogowej w naszym kraju

Tomasz Żuchowski
p.o. Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad



Rok 2019 obfituje w wiele wyzwań, w tym niemal pół tysiąca kilometrów nowych dróg. Mówimy tu o połączeniu trasą S5 Wrocławia, Poznania i Bydgoszczy, o kolejnych odcinkach S17 Warszawa – Lublin czy S6 w zachodnio-pomorskiem. Aby zrealizować ten plan, na bieżąco monitorujemy i szybko reagujemy na pojawiające się wyzwania. Wystarczy tu wspomnieć chociażby dbałość o terminowe regulowanie płatności podwykonawców na placach budów.
2019 rok to także przetargi na ponad 400 km dróg. Aby przejść przez te wyzwania jak najefektywniej i zarazem wpływać na stabilizację rynku budowlanego, opublikowaliśmy ich zapowiedzi już w pierwszych tygodniach roku. To umożliwi branży m.in. przygotowanie się do tegorocznych przetargów. Kolejnym czynnikiem stabilizującym są prace nad planem inwestycji infrastrukturalnych na lata 2023-2030. Równolegle budowany jest potencjał nowej niszy na rynku, tj. firm utrzymaniowych na podstawie wieloletnich kontraktów w systemie wskaźnikowym. Jesteśmy również w trakcie wyłonienia wykonawców Krajowego Systemu Zarządzania Ruchem. To wszystko pokazuje, jak szeroko postrzegam rolę
GDDKiA dbającej zarówno o rozwój infrastruktury, jej utrzymanie czy „inteligentne” i systemowe zarządzanie ruchem, pamiętając o naszym priorytecie, jakim jest podnoszenie bezpieczeństwa podróży.

Wracając do aspektu czysto inwestycyjnego, jesteśmy otwarci na dialog dotyczący wszelkich wyzwań, w tym waloryzacji kontraktów, ale jedynie w oparciu o konkretne dane dotyczące określonych prac czy asortymentów. Zaznaczam, że nie ma możliwości podwyższenia wszystkim wykonawcom wynagrodzeń na podstawie ogólnych wskaźników. Przypominam, że w styczniu został przedstawiony i wdrożony nowy system waloryzacji dla wszystkich kontraktów inwestycyjnych będących na etapie przed otwarciem ofert. Jest on bardziej elastyczny i wrażliwy na bieżące zmiany cen na rynku.


Zbigniew Kotlarek
prezes Polskiego Kongresu Drogowego



Nikt, kto porusza się samochodem po Polsce, nie może zaprzeczyć, że udało nam się wybudować wiele dróg w trakcie dwóch perspektyw budżetowych Unii Europejskiej. Oczywiście nadal zostało wiele zadań. W tej chwili gotowa jest mniej więcej połowa zaplanowanej sieci dróg szybkiego ruchu, jednak jakość podróżowania po Polsce radykalnie się polepszyła. Odczuwają to wszyscy, którzy komfortowo mogą dziś przemieszczać się z Warszawy do Poznania albo Białegostoku, z Krakowa do Wrocławia czy z Łodzi do Gdańska. Lepsze drogi to także wzrost bezpieczeństwa, o czym świadczy ogólnie rzecz biorąc spadkowa (mimo lekkiego wzrostu w ubiegłym roku) tendencja liczby śmiertelnych ofiar wypadków.

Będziemy budować nadal nie tylko dlatego, że wciąż nam daleko do zrealizowania Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 (z perspektywą do 2025 r.), ale także z powodu stałego wzrostu ruchu. Już jest poszerzana o dodatkowy pas obwodnica Poznania, trwają prace projektowe nad poszerzeniem odcinka A2 z Warszawy do Łodzi. Takich potrzeb będzie jeszcze więcej, a nie zapominajmy, że budowa autostrady i drogi ekspresowe to jedynie dwa, choć najdroższe, cele programów. Tymi, o których mniej się mówi, są budowa obwodnic miast w ciągu dróg krajowych i systematyczne podnoszenie nośności dróg do 11,5 tony na oś.

Oznacza to, że perspektywy dla budownictwa drogowego są dobre, jeśli miarą miałoby być niezaspokojone zapotrzebowanie. Jest jednak kwestia niepewności co do wielkości środków na infrastrukturę w kolejnej perspektywie budżetowej 2021-2027. Nadal nie wiemy, jak zakończą się obecne spory wykonawców z zamawiającymi, które uczyniły realną groźbę zrywania kontraktów i dalszych opóźnień w oddawaniu inwestycji do użytku.
Kwestia sprawiedliwej waloryzacji kontraktów musi być rozwiązana, także w odniesieniu do umów najstarszych, zawieranych przy zupełnie innym poziomie cen kluczowych materiałów oraz robocizny, które potem poszybowały w górę. Uregulowanie tej kwestii będzie miało wielkie znaczenie dla przyszłego funkcjonowania rynku budownictwa komunikacyjnego. Podobnie należy ocenić, czy realizowanie inwestycji właściwie wyłącznie w systemie „zaprojektuj i buduj” nie pogłębia problemów na rynku. Wydłuża to o dodatkowy rok czas między rozstrzygnięciem przetargu a faktyczną realizacją i utrudnia wykonawcom sensowne kalkulowanie oferty, bo brakuje przesłanek do przewidywania poziomu cen z takim wyprzedzeniem.


Jan Styliński
prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa



Rok 2030 – Polska pokryta gęstą siatką autostrad i dróg ekspresowych, 4. miejsce w Europie, za Niemcami, Hiszpanią i Francją. Nowoczesny układ i standard dróg lokalnych, które w setkach miejsc wpinają się bezkolizyjnie w szlaki wyższego rzędu. Całość uzupełniona o wszechobecne stacje ładowania pojazdów elektrycznych. Na jednym z setek ultranowoczesnych miejsc obsługi podróżnych, tuż obok polskiego pojazdu elektrycznego, którego produkcja osiąga tysiące egzemplarzy, rozmawiają byli przedsiębiorcy drogowi. Wspominają wykonane kilometry nowych dróg, omawiają trudne rozliczenia z inwestorami i współpracującymi firmami. Co prawda już od kilku lat nie prowadzą działalności – wszak zbankrutowali w połowie niedawnej perspektywy unijnej, jednak spory sądowe i niekończące się rozliczenia prowadzą nadal. Kolejny raz dołożyli cegiełkę do realizacji ambitnych planów inwestycyjnych, ale firm nie byli w stanie rozwinąć.

Czy jesteśmy skazani na klęskę branży drogowej? Powyższa scena niestety nie jest czystą futurologią. Dotychczasowy rozwój drogownictwa w Polsce jest pasmem sukcesów i klęsk. Sukcesów inwestycji i porażek przedsiębiorców. Oceniając z dzisiejszej perspektywy przyszłość drogownictwa, można stwierdzić, że wiele przemawia za ryzykiem, że w kolejnych latach sytuacja może się powtórzyć. Nie rozwiązuje się bowiem kluczowych wyzwań i problemów ekonomicznych, które narastając, zagrażają branży. Bez wątpienia polskie drogownictwo jest i będzie nowoczesne – wysoki udział firm globalnych zapewnia korzystanie z nowoczesnych technologii, jakość głównych dróg pozostanie wyśrubowana, choć zakładałbym, że po latach „Bizancjum” zaczniemy projektować i wykonywać nieco skromniejsze inwestycje, racjonalniejsze węzły, powtarzalne obiekty. Rozwój standaryzacji i prefabrykacji wymuszą w szczególności wzrosty kosztów robocizny oraz presja czasowa przy realizacji inwestycji, która raczej nie ulegnie osłabieniu. Projektowanie z wykorzystaniem zaawansowanych metod cyfrowych będzie sprzyjać zarządzaniu ryzykami, które najprawdopodobniej w kolejnej dekadzie będą nadal przypisane wykonawcom w szerszym zakresie niż ma to miejsce w praktyce państw Europy Zachodniej czy USA.

Można zaryzykować tezę, że kolejna dekada będzie dekadą transferu know-how z dróg krajowych do samorządowych. To na nie przeniesie się gros inwestycji wraz ze zwiększaniem środków, jakie samorząd przeznaczy na inwestycje drogowe. Już teraz, pod koniec drugiej dekady XXI wieku, wyraźnie widać wzrost skali i wartości nowych projektów samorządowych, na razie, co prawda głównie miejskich i wojewódzkich. Trend będzie jednak rozwojowy, a w ślad za większymi środkami na drogi samorządowe trafią również nowocześniejsze technologie zarówno projektowania, jak i wykonywania. Zaryzykowałbym ostrożną tezę, że rynek dróg samorządowych około 2025 roku stanie się rynkiem istotniejszym dla wykonawców aniżeli projekty rządowe. A jeśli do tego – co będzie trudne – rozwinie się także partnerstwo publiczno-prywatne jako sposób na długofalowe zaangażowanie rynku prywatnego, wówczas będziemy mieli szansę zbudować nie tylko drogi, ale także firmy.


Bogdan Tarnawski
dyrektor Oddziału GDDKiA w Rzeszowie



Tempo budowy i rozwój sieci nowych dróg na Podkarpaciu nie mają precedensu w dotychczasowej historii. Kierowcy korzystają już z autostrady A4, odcinków drogi ekspresowej S19 oraz nowych obwodnic miast, które zdecydowanie poprawiły komfort jazdy, ale także warunki życia mieszkańców. Zrealizowane już inwestycje pełnią ważne funkcje zarówno dla lokalnych społeczności, jak i dla ruchu tranzytowego.
Rok 2019 na Podkarpaciu to kolejne nowe inwestycje, nie tylko te duże, jak S19 czy obwodnice miast, ale też realizacja mniejszych, ale nie mniej ważnych zadań, takich jak: budowa chodników, przebudowa skrzyżowań, remonty mostów czy istniejących odcinków dróg. W realizacji są ponad 54 km drogi ekspresowej S19, kolejne 85 km jest w przygotowaniu. W tym roku planowane są oddanie do ruchu obwodnicy Sanoka (DK28) oraz rozpoczęcie budowy obwodnic: Łańcuta, Stalowej Woli i Niska.

Na pierwszy plan wysuwają się jednak projektowanie i realizacja drogi ekspresowej S19 będącej częścią szlaku Via Carpatia.
W ciągu pół roku udało się zakontraktować i przekazać wykonawcom do realizacji 6 odcinków drogi ekspresowej S19 na Podkarpaciu. Oznacza to, że już cały odcinek S19 od granicy województwa lubelskiego i podkarpackiego do Sokołowa Małopolskiego o łącznej długości 54,2 km jest w realizacji systemem „projektuj i buduj”. Aktualnie trwa etap projektowania, a wykonawcy pracują nad dokumentacją potrzebną do złożenia wniosków o zezwolenie na realizację inwestycji drogowej. Po uzyskaniu ZRID rozpoczną budowy.

W przygotowaniu jest także ponad 85-kilometrowy odcinek przyszłej S19 od w. Rzeszów Południe do granicy państwa w Barwinku. Tutaj wykonawcy pracują nad rozwiązaniami projektowymi, przygotowując koncepcje programowe dla 5 odcinków. Łączny koszt opracowania koncepcji programowych to 56,38 mln zł.
Droga ekspresowa S19 połączy Podkarpacie z woj. lubelskim i na przełomie lat 2021 i 2022 pojedziemy drogą ekspresową od Rzeszowa do Lublina, a następnie z Lublina będzie można dojechać do Warszawy budowaną obecnie drogą S17. Pokazuje to więc, jak ważnym szlakiem jest Via Carpatia, która usprawni podróż na osi północ – południe, a cały region otworzy na nowe możliwości rozwoju.

W związku z wejściem w dniu 25 maja 2018 roku nowych przepisów w zakresie ochrony danych osobowych (RODO), chcemy poinformować Cię o kilku ważnych kwestiach dotyczących bezpieczeństwa przetwarzania Twoich danych osobowych. Prosimy abyś zapoznał się z informacją na temat Administratora danych osobowych, celu i zakresu przetwarzania danych oraz poznał swoje uprawnienia. W tym celu przygotowaliśmy dla Ciebie szczegółową informację dotyczącą przetwarzania danych osobowych.
Wszelkie informacje znajdziesz tutaj.
Zachęcamy również do zapoznania się z naszą nową Polityką Prywatności.
W przypadku pytań zapraszamy do kontaktu z naszym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych pod adresem iodo@elamed.pl

Zamknij